Przesuwaj palcem, rozsuń dwoma palcami, żeby przybliżyć.
To zwykle kilka sekund.
Kolorowe działki z kwotami pokrywają na razie część kraju i przybywa ich co tydzień. Samo sprawdzenie działa w całej Polsce: wpisz adres albo udostępnij lokalizację, a wynik dostaniesz w kilka sekund.
Zakład energetyczny korzysta z Twojego gruntu. Sprawdź w minutę, ile możesz odzyskać — bezpłatnie i bez podawania danych.
Poprosimy przeglądarkę o Twoją lokalizację i sami odczytamy numer działki. Stoisz na swoim gruncie? To wystarczy.
Możesz też po prostu przesuwać mapę obok. Przybliż okolicę, a na części działek pojawią się kwoty. Kliknij dowolną działkę — także tę bez koloru: kolory to tylko linie średniego, wysokiego i najwyższego napięcia, a niskie napięcie sprawdzamy dopiero po kliknięciu.
Powstała wyłącznie z rejestrów publicznych i kilku ostrożnych założeń. Poproś o analizę szczegółową — przygotujemy ją od razu, na tym samym ekranie. Nadal nie prosimy o żadne dane.
Zostaje dział III księgi wieczystej — czy służebność jest już wpisana. Sprawdzamy to bezpłatnie i odzywamy się z odpowiedzią, czy warto iść dalej. Bez zobowiązań.
Sprawdzimy dział III księgi wieczystej i odezwiemy się w ciągu dwóch dni roboczych z odpowiedzią, czy sprawa ma sens. Bezpłatnie i bez zobowiązań.
Bardzo przyspiesza sprawę — bez niego musimy najpierw ustalić numer księgi.
Pierwszy robisz sam, w minutę. Resztą zajmuje się Kancelaria.
Lokalizacja z telefonu albo adres. Numer działki odczytujemy sami z ewidencji gruntów — nie musisz go szukać w dokumentach.
Zdjęcie lotnicze z zaznaczoną linią i słupami, powierzchnia zajętego pasa i orientacyjne widełki wynagrodzenia wraz z założeniami.
Zostaje dział III księgi wieczystej — czy służebność jest już wpisana. Sprawdzamy to bezpłatnie i mówimy wprost, czy sprawa ma sens.
Przeciwnie. Im dłużej urządzenie stoi bez wpisanej służebności, tym mocniejsza pozycja właściciela gruntu. Trzeba tylko sprawdzić, czy przedsiębiorstwo nie zasiedziało służebności — i to sprawdzamy w pierwszej kolejności.
Nie. Roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z gruntu nie ma żadnego związku z umową na dostawę energii do Twojego domu. To dwie różne sprawy i dwa różne podmioty.
Wezwanie i negocjacje to zwykle kilka miesięcy. Jeżeli przedsiębiorstwo nie zapłaci dobrowolnie, sprawa idzie do sądu — powiemy to wprost na początku, a nie po fakcie.
Powiemy to od razu i na tym skończymy. Prowadzenie sprawy bez szans nikomu się nie opłaca — ani Tobie, ani nam. Wstępne sprawdzenie jest z tego powodu bezpłatne.
Nie prosimy o dane osobowe, dopóki sam nie zdecydujesz, że chcesz, żebyśmy sprawę doprowadzili do końca.